Gdy się Chrystus rodzi, i na świat przychodzi...
1. Gdy się Chrystus rodzi, i na świat przychodzi,
Ciemna noc w jasności promienistej brodzi.
Aniołowie się radują, Pod niebiosy wyśpiewują:
Gloria, gloria, gloria, in excelsisDeo!
2. Mówią do pasterzy, którzy trzód swych strzegli.
Aby do Betlejem czym prędzej pobiegli,
Bo się narodził Zbawiciel, Wszego świata Odkupiciel,
3. „O niebieskie Duchy i posłowie nieba,
Powiedzcież wyraźniej co nam czynić trzeba;
Bo my nic nie pojmujemy, Ledwo od strachu żyjemy”.
4. „Idźcież do Betlejem, gdzie Dziecię zrodzone,
W pieluszki powite, w żłobie położone:
Oddajcie Mu pokłon boski, On osłodzi wasze troski”.
5. A gdy pastuszkowie wszystko zrozumieli,
Zaraz do Betlejem śpieszno pobieżeli.
I zupełnie tak zastali, jak anieli im zeznali:
6. A stanąwszy w miejscu pełni zadumienia,
lż się Bóg tak zniżył do swego stworzenia.
Padli przed nim na kolana i uczcili swego Pana:
Ciemna noc w jasności promienistej brodzi.
Aniołowie się radują, Pod niebiosy wyśpiewują:
Gloria, gloria, gloria, in excelsisDeo!
2. Mówią do pasterzy, którzy trzód swych strzegli.
Aby do Betlejem czym prędzej pobiegli,
Bo się narodził Zbawiciel, Wszego świata Odkupiciel,
3. „O niebieskie Duchy i posłowie nieba,
Powiedzcież wyraźniej co nam czynić trzeba;
Bo my nic nie pojmujemy, Ledwo od strachu żyjemy”.
4. „Idźcież do Betlejem, gdzie Dziecię zrodzone,
W pieluszki powite, w żłobie położone:
Oddajcie Mu pokłon boski, On osłodzi wasze troski”.
5. A gdy pastuszkowie wszystko zrozumieli,
Zaraz do Betlejem śpieszno pobieżeli.
I zupełnie tak zastali, jak anieli im zeznali:
6. A stanąwszy w miejscu pełni zadumienia,
lż się Bóg tak zniżył do swego stworzenia.
Padli przed nim na kolana i uczcili swego Pana:
